Widokówka z wakacji #3 – Wycieczka na Tuł

Na Tuł na rozpoczęcie sezonu chodził dziadek. Na Tuł na rozpoczęcie sezonu chodził tata a potem zabierał też mamę. Przyszła pora, żeby na Tuł na rozpoczęcie sezonu tata zabrał również córki. To była nasza pierwsza wycieczka górska w tym sezonie, choć dla innych miał się on już ku końcowi.

Czytaj dalej

Widokówka z wakacji #2 – 1 sierpnia w Warszawie

Już dawno chciałam być w Warszawie z dziewczynami tego dnia, ale zawsze coś mi to uniemożliwiało. W tym roku się nie dałam. W tym roku pojechałyśmy pierwszego sierpnia do stolicy. Cel? Park Miniatur. Ciekawiła mnie ich ekspozycja od jakiegoś czasu a tego dnia urządzali też koncert związany z rocznicą Powstania Warszawskiego.


Czytaj dalej

Widokówka z wakacji #1 – Pociągiem retro do Gdańska

To miała być mega niespodzianka. Bilety na tę imprezę, organizowaną przez Turystykę Kolejową TurKol.pl kupiliśmy ponad miesiąc przed terminem, żeby mieć pewność, że się załapiemy. Dzieciom nic nie mówiliśmy, dla dzieci miesiąc czekania to katorga. Jeszcze na początku weekendu nie miały pojęcia o niczym. Sądziły, że jedziemy na weekend do babci.


Czytaj dalej

Listy do młodego matematyka

Być może to obciach (ktoś jeszcze używa tego słowa?) przyznać się, że się do tej pory nie wiedziało kto to Ian Stewart, ja się przyznaję, nie wiedziałam. Zupełnie go nie kojarzyłam ze znanymi mi (niestety jak dotąd tylko ze słyszenia) takimi pozycjami jak „Czy Bóg gra w kości?” czy „Nauka Świata Dysku”. I zupełnie przez przypadek w bibliotece pełnej książek, moją uwagę przykuł nieduży tomik pod tytułem „Listy do młodego matematyka. I to jest właśnie książka, którą według mnie powinien przeczytać każdy, kto zabiera się za uczenie dzieci matematyki.


Czytaj dalej

Klocki do nauki dodawania

Chciałabym od razu zaznaczyć, że to nie jest post sponsorowany. Przeglądając rynek pod kątem ciekawych ofert wpadłam na pomysł zrobienia własnego, autorskiego i całkowicie subiektywnego spisu klocków, które mogą być wykorzystane podczas rachunków, uprzyjemniając tym samym naukę. Nie chodzi mi przy tym o pierwsze lepsze klocki mające służyć jako zwykłe liczmany a o bardziej wyrafinowane zabawki. Czytaj dalej

Pomocnik nad pomocnikami

Wakacje to dla nas nie tylko czas swobodnej zabawy na świeżym powietrzu, względnego luzu od zajęć edukacyjnych i różnych wojaży. Wakacje to pora kiedy dojrzewają owoce i warzywa, a kiedy jest na nie sezon są najtańsze i najsmaczniejsze, wtedy pora by przygotować z nich zapasy na zimę.  Czytaj dalej

Wszyscy mają mundial, mam i ja

Mundial, mundial, mundial. Komunikat atakuje nas ze wszystkich stron. Dodatki do gazet, gadżety w sklepach, wiadomości w mediach. Nie jesteśmy fanami piłki nożnej i nie śledzimy mundialu z zapartym tchem, choć była pewna ciekawość jak też tam sobie nasze Orły poradzą, pewnie nawet obejrzymy jakieś mecze. Nie mniej jednak jest to wydarzenie z grupy tych, których nie sposób zignorować. I właśnie dlatego postanowiłam zrobić z niego projekt o pewnych walorach edukacyjnych.  Czytaj dalej

Nasz letni triumwirat

Dziś pierwszy, nieco spóźniony wpis z serii „Wakacyjne (po)tyczki” i pierwszy w projekcie „Matematyka w plenerze”. Temat przed jakim stanęłyśmy to „(po)rachunki”. Nie lubimy rachunków, nie lubimy szkolnych metod sprowadzających matematykę do rachunków. Dlatego u nas była matematyka ze sznurka i patyka i przy tej okazji porachowaliśmy się troszkę z geometrią. Czytaj dalej

Nowy portal internetowy dla Edukacji Domowej

„I have a dream”. Któż z nas nie zna tego tekstu? A któż z nas nie ma własnych marzeń? Moim, od jakiegoś czasu, było stworzenie w sieci miejsca, uniezależnionego od Facebooka, które konsolidowałoby społeczność rodzin edukujących domowo i sympatyków tej formy edukacji oraz było platformą wymiany wiedzy i doświadczeń. Wreszcie się udało.  Czytaj dalej

Matematyka na święta: Ile waży łyżka mąki?

Nie ma Bożego Narodzenia bez pierniczków. Nie wszyscy się pewnie ze mną zgodzą, ale dla mnie brak pierniczków na święta to poważna kwestia. Pierniczki muszą być i same się nie zrobią. Testujemy różne przepisy, choć najczęściej robimy staropolskie pierniki z dojrzewającego ciasta, które między wyrobieniem a pieczeniem leży co najmniej cztery tygodnie.  Czytaj dalej