Wolny piątek turystycznej rodzinki

Powoli zaczynamy sezon Turystycznej Rodzinki. Zgłoszenie udziału w tym roku już wysłane (jeszcze zdążycie jak się pospieszycie),  wycieczki z grubsza zaplanowane, choć pewnie coś jeszcze niespodziewanego wyskoczy. Tymczasem postanowiliśmy wykorzystać długi weekend i w ramach konkursu zrealizować dwie trasy TRInO w naszym mieście powiatowym.  Czytaj dalej

Zgadnij kto to?

Niedawno babcia postanowiła ufundować moim córkom prezent urodzinowy. A że nie miała za bardzo pomysłu co by to mogło być, nadto mieszka daleko, więc przekazała na me ręce gotówkę i zleciła mi zakup. Już od dawna chciałam kupić dziewczynom grę „Zgadnij kto to?” a teraz nadarzyła się wreszcie dogodna okazja.  Czytaj dalej

Mama ma moc

Misia pojechała dziś na swój pierwszy biwak. Jednodniowa (to znaczy z jednym noclegiem) przygoda w drużynie Royal Rangers. Tymczasem Lusia została z nami w domu i poza ostatnia przed występem  próbą w grupie baletowej nic nie zapowiadało większych atrakcji na dziś. Zwyczajnie zaczęła się bez siostry nudzić i tęsknić.  Czytaj dalej

Drewniane miasteczko – Dziecko na warsztat

Warsztat poświęcony drewnu miał się odbyć w kwietniu. Jednak z powodu świąt i różnych niesprzyjających okoliczności, kolektywnie podjęliśmy decyzję o przeniesieniu tego warsztatu na kolejny miesiąc. W związku z tym prezentuję dziś nasze kreatywne zabawy z drewnem. Czytaj dalej

Komunikat

Własnie udało mi się szczęśliwie przenieść bloga na nowy serwer i jednocześnie podpiąć pod niego nową domenę. Zatem witajcie ponownie z nowego centrum nadawania. Bez obawy, stare linki działają i to się nie zmieni, ale pora już zacząć przyzwyczajać się do nowego adresu.  Czytaj dalej

Jak zapisać kawałki. Ułamki u Anki cz.1 – Matematyka jest πękna

Już jakiś czas temu próbowałam przedstawić dziewczynom ideę ułamków podczas innego wyzwania z cyklu „Matematyka jest πękna” ( Matematyka smaku i zapachu). Dziś chcę pokazać kilka innych ułamkowych zabaw.  Czytaj dalej

Ogródek okiem matematyka. Miary i pomiary czasem bez miary cz.1 – Matematyka jest πękna

Odkąd pożegnaliśmy zimnych ogrodników podwórko działa na dzieci jak magnes. Najchętniej spędzałyby tam całe dnie. Mnie też obowiązki wezwały, bo nadeszła pora by nadrobić zaległości wynikłe z wyjątkowo chłodnego początku wiosny. Zabrałam się za przygotowanie kolejnej rabatki pod warzywa a dziewczyny wykonywały ćwiczenia równoważne na deskach ułożonych na oponach.  Czytaj dalej

Wiosna w warzywniaku

– Mamo, chodźmy do ogrodu poszukać wiosny.
Tymi słowami młodsza córka postanowiła mnie zaangażować w jakieś wspólne działanie korzystając z tych kilku godzin na jakie pojawiam się w domu ostatnio.
– Kochanie. Nie musimy szukać, wiosnę widać z daleka, ale jeśli chcesz zajrzymy do warzywniaka.
I poszłyśmy. Czytaj dalej

Jak słońce i księżyc rozświetlały smutki

Na majówkę mieliśmy zupełnie inne plany. Tata wziął urlop, żeby mieć 9 dni wolnego i żebyśmy mogli większość tego czasu spędzić na różnych rodzinnych aktywnościach. Pogoda wprawdzie była fatalna przed majówką, ale mieliśmy nadzieję, że się poprawi. Niestety zanim się doczekaliśmy majówki i poprawy pogody Misię dopadła choroba tak ciężka jak nigdy w jej dotychczasowym życiu. Żeby nie wchodzić w szczegóły napiszę tylko, że majówkę spędzamy w szpitalu podziwiając piękną majową pogodę przez okno.  Czytaj dalej

Niedziela Palmowa w Łysych

Już dawno chciałam wziąć udział w procesji Niedzieli Palmowej z udziałem pięknych i imponujących pod względem rozmiarów palm. Do Lipnicy Murowanej mam za daleko, choć nie wykluczam, że kiedyś tam pojedziemy. Postanowiłam więc rozejrzeć się gdzie by tu się wybrać „po sąsiedzku”. Wybór padł na Łyse, wieś na Kurpiach słynącą z dorocznego konkursu na palmy wielkanocne.  Czytaj dalej

Włóczkowa wiosna – Dziecko na warsztat

Dziś publikuję relację z naszego spóźnionego marcowego warsztatu, którego motywem przewodnim były nici i włóczki. Paradoksalnie, piękna pogoda pokrzyżowała mi wszelkie moje plany. Zrobiło się ciepło i dzieci nie przejawiały chęci by realizować moje pomysły. Wolały cieszyć się wiosną w ogrodzie. Na szczęście udało mi się namówić je na wspólne włóczkowe działania wykorzystując chwilowe załamanie pogody. Czytaj dalej