Planszówki na narodowym – 2019

W ostatnią sobotę listopada wybraliśmy się, jak co roku (od 2014 opuściliśmy tylko jedną edycję), na dużą imprezę dla miłośników gier planszowych „Planszówki na Narodowym”. To święto dla fanów gier zwanych potocznie planszowymi. Nagraliśmy się jak zwykle. Testowaliśmy różne gry zarówno w sali dla najmłodszych jak i w wypożyczalni familijnej (poszliśmy tam z listą gier które chcieliśmy sprawdzić). Sporej ilości gier z naszej listy nie udało nam się przetestować, albo ubiegali nas inni (dużym zainteresowaniem cieszyły się Minerały i Azul) albo zabrakło nam już czasu, albo nie było takich gier w wypożyczalni. Udało nam się zagrać min. w Labyrinth, Kingdomino, Domek, Kiki Ricki, Carcassonne, Dixit i Pit. I właśnie pisząc to podsumowanie zdałam sobie sprawy, że prawie żadna z nich nie jest typową planszówką taką z planszą pionkami i kostkami. Jedynie Carcassonne ma coś w rodzaju planszy do podliczania punktów na bieżąco. W przypadku gry Labytinth można mówić o planszy, ale bardzo specyficznej. O szczegółach mam nadzieję napisać niedługo.

Oczywiście skorzystaliśmy też z okazji jaką są korzystne ceny gier oferowanych przez producentów w strefie wystawców i troszkę się obkupiliśmy.  Zestaw w sam raz na długie zimowe wieczory. Wrażeniami z gry i ocenami podzielę się za jakiś czas.

Zestaw gier planszowych

No i mamy też naszą własną wieżę do kości. Co za wspaniały wynalazek! Koniec swawoli kości toczących się po planszy, roztrącających pionki, rozrzucających żetony i inne elementy Koniec szukania kości pod stołem i spierania się czy zaliczyć rzut czy powtórzyć. Kości ujarzmione!

Wieża do kości*   *   *

Artykuł bierze udział w projekcie  Grajmy!Grajmy!

1 myśl w temacie “Planszówki na narodowym – 2019

  1. Bardzo lubię grę Labirynt, poznałam ją lata temu w Niemczech w wersji uniwersalnej – takiej jak na zdjęciu. Potem widziałam w sklepie wersję z okrągłą planszą. W ostatnich latach pojawiła się wersja junior w odsłonie z Krainą Lodu i autami. Gra nie jest tania, więc gdy 2 lata temu w Empiku w promocji kosztowała 36 zł, od razu kupiłam. Moje córki grają w to chętnie, momentami jest b. łatwo, ale gra pozwala na zasady trudniejsze dla wprawnych graczy. Wersję junior już czterolatek ogarnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *