Nożyczkowe wprawki

Co jakiś czas laminuję niektóre materiały, przygotowywane przeze mnie do zajęć z dziewczynami. Po wycięciu często zostają mi szerokie, białe, zalaminowane paski. Jeszcze do niedawna mnie trochę irytowały bo ciężko mi je upchać w moim koszu na śmieci.  Wpadłam więc na pomysł, by je pociąć na mniejsze i wtedy mnie oświeciło.

A dlaczego właściwie to ja mam je ciąć? Od tamtej pory markerem permanentnym rysuję na takich paskach linie i daję Lusi, żeby sobie ćwiczyła bardziej precyzyjne cięcie. Oczywiście w ten sposób mogę zagospodarować kilka takich pasków, bo Lusia aż taka cierpliwa nie jest, żeby pociąć wszystkie, które wyprodukuję. Ot taki recycling. Przyjemne z pożytecznym

paski

Język oczywiście pracuje. cięcie

Cięcie po prostej i po skosie to bułka z masłem. na skos

Po łuku to już wyższa szkoła jazdy. Lusia stale nie jest zadowolona z efektów, ale się nie poddaje. po luku

 

3 myśli w temacie “Nożyczkowe wprawki

  1. Jeśli podczas wykonywania czynności takich jak wycinanie, rysowanie, pisanie, itp. człowiek pracuje językiem, oznacza to, że ma niewycofany odruch Babkina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *