Zima, podobno właśnie trwa, właściwie to się już ma ku końcowi. Kalendarzowa rzecz jasna bo jeśli chodzi o pogodę to nie da się nijak skojarzyć jej z zimą. Śniegu było jak na lekarstwo. Dziewczyny wprawdzie pojeździły trochę na nartach ale bałwana nie ulepiły, nie za bardzo było z czego. A teraz to już tylko deszcz, błoto i kałuże. Tęskniłyśmy za prawdziwą zimą, więc co rusz wykorzystywałam zimowe motywy w rożnych zajęciach.
Niekompletne bałwany
Na stronie JufSanne znalazłam bardzo ciekawą dopasowankę z bałwanami. Zabawa polega na analizie wizerunków bałwanów umieszczonych na poszczególnych kartach. Każdemu z bałwanów brakuje jakiegoś elementu. Należy wśród mniejszych kartoników znaleźć identyczny wizerunek bałwana i element, którego mu brakuje. Zadanie wydaje się trywialne ale wcale takie nie jest dla dzieci.
Warto jednak zwrócić uwagę, że na jednej z kart jest błąd. Umieszczono tam kompletnego bałwana a powinien być bałwan bez ust. Trzeba to skorygować po wydrukowaniu.
Śnieżynki pod lupą
Znalazłam też na stronie My Montessori Journey komplet zdjęć przedstawiający śnieżynki. Pary zdjęć zawierały dużą i małą reprodukcję. Zabawa polegała na tym, żeby za pomocą lupy te pary odszukać. Dałoby się i bez lupy. Jednak co to by wtedy była za zabawa?
Losowanie śnieżynek
Kolejną zabawą, która dała wiele radości moim córkom był wyścig śnieżynek. Gra składa się z kostki zawierającej sześć śnieżynek (kostka wydrukowana i sklejona) oraz diagramu.
Zabawa polegała na losowaniu śnieżynki poprzez rzut kostką i oznaczanie kolejnych wyników na diagramie. Nie wygrywa żaden zawodnik. Wygrywa śnieżynka, która pierwsza dojdzie do końca.
Oczywiście zawodnicy mieli własne typy i dopingowali wybranym śnieżynkom, więc emocji nie brakowało. Gra pochodzi z pakietu Snow & Ice.
Sekwencje śnieżynek
W tym samym pakiecie można znaleźć zestaw śnieżynek do zabaw w sekwencje i wiele innych ciekawych materiałów. Jednak ja z Lusią bawiłam się innym zestawem, znalezionym w pakiecie pochodzącym ze strony Homeschool Creations.
Clip cards
Śnieżynki towarzyszyły też Lusi podczas nauki rozpoznawania cyfr. Clip cards to bardzo przydatne narzędzie z którym dziecko może pracować samo, bo samo może sprawdzić czy znalazło prawidłową odpowiedź. Karty widoczne na zdjęciach pochodzą z zestawu wspomnianego wyżej. Podobny można znaleźć na Teachers Pay Teachers.