Kiedy kocha się konie, wszystko jest możliwe.

Moja starsza córka kocha konie, odkąd pamiętam. Może to zaczęło się w żłobku? Chodziła na cztery godziny dziennie do domowego żłobka, z którego okien mogła obserwować kucyki szetlandzkie, klacze ze źrebiętami. W dodatku właścicielka tego żłobka co roku urządzała dzieciom piknik w pobliskiej stadninie, z okazji dnia dziecka. Tak, to się musiało wtedy zacząć.  Czytaj dalej

Nad wodą

Kolejna wyprawa do naszej gminnej biblioteki i kolejny wygrzebany wśród innych książek skarb. To cudo, to wspaniała książka Hanny Zdzitowieckiej „Nad wodą” przepięknie ilustrowana przez Mateusza Gawrysia. Każdy młody miłośnik przyrody, który ceni sobie niebanalne, fabularyzowane opowiastki o przyrodzie powinien po nią sięgnąć. Aż by się chciało, żeby została wznowiona w lepszej jakości, ale z tymi samymi ilustracjami.  Czytaj dalej

Uprawa roślin skalnych

Kilka lat temu starsza córka dostała swój kawałek ziemi w ogródku i uprawia tam proste, niewymagające rośliny ozdobne. W tym roku młodsza poprosiła o kawałek ogrodu dla siebie. Chwilowo nie bardzo miałam możliwość udostępnienia jej zagonka. Ponieważ jednak od jakiegoś czasu zachwycała się roślinami sucholubnymi sprzedawanymi w pobliskim centrum ogrodniczym, zaproponowałam jej niewielki skalniak w doniczce.  Czytaj dalej