Zapasy na zimę

Jesień robi się coraz mniej złocista a za to coraz bardziej dżdżysta i chłodna. Dziewczyny rano śpią coraz dłużej wylegując się jak misie w gawrze a i na spacer przy tej pogodzie nie zawsze się chce iść. Zdarzyło się jednak kilka ciepłych dni podczas niedawnej wizyty u babci. Skorzystałyśmy skwapliwie i udałyśmy się nad bobrowy staw.

Bobry nie łatwo jest zaobserwować, ale wokół stawu mnóstwo jest powalonych drzew po których dziewczyny uwielbiają się wspinać. Dużo jest tez drzew, które bobry napoczęły. Nie mają respektu biorą się i za młode drzewa i za te całkiem wyrośnięte.bóbr: ślady zębów bóbr: ślady zębów

Na jednej z powalonych wierzb, oprócz śladów zębów dorosłych bobrów było też widać mniejsze ślady. Widać młode bobry wprawiały się tu w swojej bobrowej robocie.

bóbr: ślady zębów

Na grobli oddzielającej staw od pastwiska, na brzegu którego rosną młode wierzby znalazłyśmy podejrzane ślady. Ktoś wyraźnie ciągnął tędy gałęzie z łąki do stawu. Tylko po co komu gałęzie w stawie?

ślady ciągnięcia gałęzi przez bobry

To bobry robią sobie pod woda spiżarnie na zimę. Ścinają drobniejsze gałęzie, tną na mniejsze kawałki i wtykają w miękkie, błotniste dno. W zimnej wodzie jak w lodówce gałęzie pozostają świeże przez całą zimę a głodne bobry mogą wypłynąć z żeremi i nie wychodząc na powierzchnię, pod lodem posilić się nieco czekając na wiosnę.

W jednej z powalonych wierzb znalazłyśmy dziuplę, a w dziupli spiżarnię. Nie udało nam się ustalić kto był właścicielem. Musiał się on jednak napracować, bo naznosił całkiem sporo kasztanów, a najbliższy kasztanowiec rósł w parku po drugiej stronie stawu.

pic141011_7535DSC_6980 pic141011_7530DSC_6975

 

*    *    *

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą.

przyroda pod lupą

4 myśli nt. „Zapasy na zimę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *