Wyszywanie koralikami

Moja starsza córka wykazuje ostatnimi czasy silną potrzebę posiadania pieniędzy. Ma różne plany i wydatki a w dodatku jest szalenie niecierpliwa i staje niemal na głowie, żeby bieg spraw przyspieszyć. Skutkuje to ujawnianiem się różnych talentów. 

Przeglądając niedawno różne nasze przydasie natrafiliśmy na niewielkie żółte koraliki, które kupiłam kiedyś jako wsad do jesiennego słoika sensorycznego.  Misia skojarzyła, że takie koraliki służą do wyszywania nimi np ubrań. Zapragnęła natychmiast spróbować swoich sił. Chciałam ją troszkę odwieźć od tego żebym chociaż miała szansę kupić jej tamborek, który znacznie ułatwia taką pracę, ale była nieugięta. Ucięłam jej więc kawałek białej bawełny, narysowałam na niej ołówkiem prosty wzór i pokazałam jak się to robi.

wyszywanie koralikami

Pracowała cierpliwie, choć podejrzewałam, że się w połowie pracy znudzi i straci zapał. Pomyliłam się. Mimo, że wyszywało się jej niewygodnie wytrwale przytwierdzała kolejne koraliki wzdłuż wyznaczonej linii. wyszywanie koralikami

W trakcie pracy oświadczyła, że to będzie prezent dla jej chrzestnej. Gdy skończyła uznała, że jakoś trzeba tego żółtego tulipanka przyozdobić jeszcze, więc dodała dwa cekiny w kształcie listków i jeden w kształcie kwiatka. Pomogłam jej zrobić i przytwierdzić (za pomocą gorącego kleju) ramkę z kolorowych patyczków i zawieszkę z tasiemki.  wyszywanie koralikami

Towarzysząc jej przy tej pracy dowiedziałam się też, że razem ze swoją przyjaciółką od dawna obmyślają jak by tu można było trochę grosza zarobić. Planowały robić ozdoby świąteczne i sprzedawać, ale teraz Misi przyszło do głowy, że takie wyszywane koralikami byłyby fajniejsze. W przyszłości planują też założyć klub jeździecki.

Tak czy siak, obiecałam jej, że jak uzna, że wyszywanie koralikami jej się podoba to kupię jej tamborek i koraliki w innych kolorach. Zatem czeka mnie wyprawa do pasmanterii.

 

Jedna myśl nt. „Wyszywanie koralikami

  1. Wspaniała zabawa tymi koralikami.

    Choć mam pewnie cztery razy więcej lat, nadal się bawię… Nawet czasem coś uda mi się przy okazji relaksu zarobić 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *