Tytułem wyjaśnienia

Blog nie umarł, choć niektórym mogłoby się wydawać, że tak własnie się stało. Nie bez powodu ostatnio post jest datowany na grudzień zeszłego roku. Właśnie w grudniu zeszłego roku wiele się w naszym życiu zmieniło. Na szczęście nie wydarzyły się żadne tragedie. 

Po pierwsze już od jakiegoś czasu nasz sposób pracy powoli ulegał zmianie. Do niedawna Luśka była troszkę tak jakby na doczepkę tylko częściowo biorąc udział w zajęciach i to bardziej w charakterze pomocnika. Obecnie ma już zupełnie inne wymagania i potrzebuje mieć własne zajęcia. Ponieważ jest o trzy lata młodsza od siostry to dla niej przygotowuję zupełnie coś innego. Nawet lapbooki robimy już w dwóch różnych wersjach nawet jak obie siostry robią tern sam temat. Zatem mój czas i wysiłek został podzielony między moje dwie córki co oznacza, że potrzeba go dwa razy więcej.

pole uprawne
A mam go niestety mniej. Od grudnia zdecydowałam się wrócić do pracy. Pracuję zdalnie „po godzinach”jednak to jest kolejne zajęcie, które zabiera mój czas i odciąga moją uwagę. To nie znaczy że w związku z tym nie działo się w naszej Domowej Szkole nic ciekawego. Znaczy to tylko tyle, że zabrakło mi czasu, żeby się tymi ciekawymi rzeczami z Wami podzielić za co bardzo przepraszam.

Niniejszym obiecuję, że się będę starała poprawić i wygospodarować jeszcze trochę czasu na dalsze prowadzenie tego bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *