Wszyscy mają mundial, mam i ja

Mundial, mundial, mundial. Komunikat atakuje nas ze wszystkich stron. Dodatki do gazet, gadżety w sklepach, wiadomości w mediach. Nie jesteśmy fanami piłki nożnej i nie śledzimy mundialu z zapartym tchem, choć była pewna ciekawość jak też tam sobie nasze Orły poradzą, pewnie nawet obejrzymy jakieś mecze. Nie mniej jednak jest to wydarzenie z grupy tych, których nie sposób zignorować. I właśnie dlatego postanowiłam zrobić z niego projekt o pewnych walorach edukacyjnych.  Czytaj dalej

Nasz letni triumwirat

Dziś pierwszy, nieco spóźniony wpis z serii „Wakacyjne (po)tyczki” i pierwszy w projekcie „Matematyka w plenerze”. Temat przed jakim stanęłyśmy to „(po)rachunki”. Nie lubimy rachunków, nie lubimy szkolnych metod sprowadzających matematykę do rachunków. Dlatego u nas była matematyka ze sznurka i patyka i przy tej okazji porachowaliśmy się troszkę z geometrią. Czytaj dalej

Matematyka na święta: Ile waży łyżka mąki?

Nie ma Bożego Narodzenia bez pierniczków. Nie wszyscy się pewnie ze mną zgodzą, ale dla mnie brak pierniczków na święta to poważna kwestia. Pierniczki muszą być i same się nie zrobią. Testujemy różne przepisy, choć najczęściej robimy staropolskie pierniki z dojrzewającego ciasta, które między wyrobieniem a pieczeniem leży co najmniej cztery tygodnie.  Czytaj dalej

Jak zapisać kawałki. Ułamki u Anki cz.1 – Matematyka jest πękna

Już jakiś czas temu próbowałam przedstawić dziewczynom ideę ułamków podczas innego wyzwania z cyklu „Matematyka jest πękna” ( Matematyka smaku i zapachu). Dziś chcę pokazać kilka innych ułamkowych zabaw.  Czytaj dalej

Ogródek okiem matematyka. Miary i pomiary czasem bez miary cz.1 – Matematyka jest πękna

Odkąd pożegnaliśmy zimnych ogrodników podwórko działa na dzieci jak magnes. Najchętniej spędzałyby tam całe dnie. Mnie też obowiązki wezwały, bo nadeszła pora by nadrobić zaległości wynikłe z wyjątkowo chłodnego początku wiosny. Zabrałam się za przygotowanie kolejnej rabatki pod warzywa a dziewczyny wykonywały ćwiczenia równoważne na deskach ułożonych na oponach.  Czytaj dalej

Pobawmy się z LEGO. Tabliczka marzenia cz. 2 – Matematyka jest πękna

Dzięki naszej zabawie w sklep niechęć do mnożenia przerodziła się w ciekawość. Ciągniemy więc temat dalej. Dziś troszkę mnożenia z klockami LEGO Duplo. Wybrałam Duplo ze względu na wielkość, ale równie dobre są zwykłe klocki lego albo inne legopodobne. Czytaj dalej

Zabawa w sklep. Tabliczka marzenia cz. 1 – Matematyka jest πękna

Mamo. Ja tego mnożenia nie rozumiem. To jest za trudne. Usłyszałam niedawno od córki, kiedy natknęła się w jakiejś książce z łamigłówkami na zadania z mnożeniem i chciała żebym jej wyjaśniła. Kolejny miesiąc z projektem Matematyka jest πękna to znakomita okazja, żeby znów się z tym mnożeniem zmierzyć. Wymyśliłam więc zabawę w sklep. Czytaj dalej

Symetria i geometria w przyrodzie czyli śnieżynki

Ku radości dziewczynek w tym roku mamy prawdziwą zimę. Taką z mrozem i śniegiem. Swoją drogą, ja też takie zimy lubię, w każdym razie wolę takie niż deszczowe i błotniste. Zimą, kiedy pada śnieg lubimy przyglądać się tym miniaturowym dziełom sztuki wyprodukowanym przez samą naturę, śnieżynkom.  Czytaj dalej

Figuraki z naszej paki – Matematyka jest πękna

Ten post powinien był ukazać się w grudniu. Tymczasem grudniowe wojaże spowodowały opóźnienia we wszystkich projektach, a w dodatku jakoś nie miałam specjalnie pomysłu na ten temat. W końcu jednak wpadła mi w oko zabawa, którą udało mi się wykorzystać. Czytaj dalej

Tam gdzie iloraz iloczynu sumuje różnice cz.1 – Matematyka jest πękna

Już jakiś czas temu zauważyłam, że Lusia jest gotowa by wprowadzić ją w świat zależności między liczbami. Rozpoznaje już cyfry i niektóre liczby dwucyfrowe a ponad to sama zauważa takie fakty jak to, że pięć składa się z trzy i dwa albo że trzy i trzy to jest sześć. Postanowiłam więc pobawić się z nią w proste dodawanie. Czytaj dalej

Między zerem a nieskończonością, cz. 1.

„Mamo. A gdyby tak wziąć wszystkie liczby z całego świata i połączyć je w jedną liczbę, to powstałaby liczba największa na świecie” I tak to własnie moja młodsza córka (lat 4 i trochę) stanęła u progu odkrycia nieskończoności. Na razie liczy do dwunastu i rozpoznaje cyfry. Dziś chce pokazać kilka zabaw dzięki którym doskonali się w tych umiejętnościach.  Czytaj dalej