Przyjrzyjmy sie pogodzie – Dziecko na Warsztat

Spora część naszych wrześniowych działań była związana z pierwszym warsztatem trzeciej edycji projektu „Dziecko na Warsztat”. We wrześniu uczestnicy mogli sami wybrać temat. My wybraliśmy tematykę związaną z pogodą i porami roku.

Na początek, żeby troszkę zainteresować dziewczyny tematem przygotowałam im dwie plansze. Pierwsza to kolisty kalendarz, przedstawiający miesiące i pory roku. Ruchoma strzałka wskazuje bieżący miesiąc i jednocześnie porę roku. W ten sposób można pokazać dzieciom cykliczność pewnych zjawisk. Kalendarz pochodzi z bloga Dzikoludki i można go pobrać z boxa.

pory roku

Druga plansza także w formie „zegara” służy do oznaczania bieżącego stanu pogody (można go pobrać na blogu Teaching Mama). Oczywiście dziewczyny od razu oprotestowały brak tęczy na planszy. Drugą rzecz jaką oprotestowały po kilku dniach sprawdzania pogody i przestawiania strzałki to fakt, że strzałka jest tylko jedna i ciężko jest wybrać jak ustawić strzałkę jeśli jednocześnie jest słonecznie i wieje wiatr. Nie było rady, trzeba było dorobić drugą strzałkę na tę okoliczność.

pogoda

Tak czy siak plansze spełniły swoje zadanie i dziewczyny zaczęły bardziej zwracać uwagę na pogodę i na pierwsze oznaki zbliżającej się jesieni. Tymczasem wybrałyśmy się do biblioteki by przynieść kolejną porcję książek do przeczytania. Zupełnie przypadkiem wpadła mi w oko okienkowa książka, która następnie towarzyszyła nam we wszystkich naszych warsztatowych zajęciach.

Jaka pogoda

 

Cztery pory roku

Na temat pór roku dziewczyny już sporo wiedzą. Żeby zebrać i usystematyzować trochę tę wiedzę przygotowałam filcowe koło pór roku, złożone z czterech ćwiartek w odpowiednich kolorach. Dziewczyny układając koło utrwalały sobie kolejność pór roku.cztery pory roku

Potem była zabawa z użyciem kart ściągniętych z boxa. Przedstawiały one sytuacje i rzeczy typowe dla poszczególnych pór roku. Dziewczyny opisywały co jest na kolejnej karcie i przyporządkowywały je do odpowiedniej pory roku.cztery pory roku - karty pracy

Kończąc zajęcia porozmawiałyśmy sobie o tym po czym można rozpoznać jaka jest pora roku na przykład obserwując drzewa. Później dziewczyny dostały po cztery plansze z wydrukowaną sylwetką drzewa i różnymi technikami nadawały drzewom wygląd charakterystyczny dla danej pory roku. Drzewa wiosenne miały pączki liści i kwiaty malowane a właściwie stemplowane za pomocą pałeczek kosmetycznych. Drzewa letnie miały obfite zielone korony po prostu namalowane farbą. Drzewa jesienne były mozaiką jesiennych kolorów wykonaną za pomocą kolorowych skrawków bibuły. Przy okazji Misia przypomniała sobie jak robiła grecką mozaikę. Zimowe drzewa miały konary pokryte śniegiem z waty.

Chmury

W między czasie poprawiła się nieco pogoda i na niebie można było zaobserwować piękne chmury, przeróżne ich rodzaje. Zaproponowałam więc dziewczynom serię zajęć związaną z chmurami. Wydrukowałam planszę przedstawiająca różne formacje chmur, na której można zobaczyć jakie kształty mają różne chmury i na jakiej wysokości się znajdują. Korzystając z niej obserwowałyśmy niebo i próbowałyśmy rozpoznać chmury po charakterystycznych cechach. Najlepiej nam szło z cirrusami i cumulusami. No i nimbostratus jest bardzo łatwy do rozpoznania. Altostratusy widziałyśmy tylko raz. Część nieba wyglądała jakby ktoś tam rozlał mleko. Oczywiście nie mam ambicji, żeby dziewczyny nauczyły się wszystkich tych nazw i rozpoznawały chmury, wystarczy, że wiedzą, że chmura chmurze nierówna. A przy okazji miałyśmy świetną zabawę.

Kiedy już byłyśmy trochę wprawione w obserwowaniu chmur przygotowałam dziewczynom zabawę. Każda z nich dostała trzy wycięte z białego papieru chmury o charakterystycznych kształtach. Dostały też niebieskie plansze na których były narysowane po trzy pary nóg o różnych długościach. Dziewczyny miały za zadanie rozpoznać chmury po kształcie a następnie dopasować do odpowiednich nóg, pamiętając, ze różne chmury znajdują się na różnych wysokościach.

rodzaje chmur I tak cirrus dostał najdłuższe nogi jako że przemieszcza się najwyżej a cumulonimbus najkrótsze.rodzaje chmur Potem za pomocą waty dziewczyny próbowały odtworzyć pierzastą strukturę cirrusów i kłębiasta pozostałych chmur.chmury z watyNa koniec każda chmura dostała podpis. Zabawa była zainspirowana wpisem z bloga The Lesson Plan Diva.chmury z waty

Bardzo ciekawe opisy i zdjęcia chmur można też znaleźć na stronie Pychotka.pl.

Korzystając z zasobów sieci i inspirując się zabawką, którą widziałam kiedyś w sieci zrobiłam dziewczynom okienka do oglądania i rozpoznawania chmur. Zabawa była jeszcze fajniejsza (nawet jadąc samochodem do babci próbowały przez okno coś rozpoznawać) choć to wcale nie jest takie łatwe.

rozpoznawanie chmur rozpoznawanie chmur

Oczywiście podczas tych rozlicznych naszych obserwacji musiało w końcu paść pytanie „Mamo, a skąd się biorą chmury?” Bardzo ładnie ilustruje to zagadnienie książka o której już wspomniałam.

krążenie wody

Ja dodatkowo znalazłam w sieci prostą zabawkę, która ładnie to pokazuje. Jej poszczególne części i instrukcję można znaleźć na TEJ stronie. Trzeba tylko zadbać by w druku obie części miały tę samą wielkość. Wierzchnią część zabawki wydrukowałam na białej kartce i dałam Misi do pokolorowania. Część spodnią wydrukowałam na niebieskiej kartce. Po zalaminowaniu i połączeniu zabawki w całość pokazałam dziewczynom w którą stronę należy nią poruszać, żeby zobaczyć jak woda krąży w przyrodzie. Kręciły i kręciły aż w końcu Lusia orzekła: „Muszę pokazać swojej lalce jak woda krąży w przyrodzie”. Zabrała zabawkę i zaczęła lalce prezentować i objaśniać co i jak.

krążenie wody

Zrobiłyśmy tez prosty eksperyment okienny. Do torebki strunowej, na której namalowałam chmury i strzałki reprezentujące kierunek przepływu wody, wlałam wodę zabarwioną na niebiesko. Wodę barwiłyśmy bibułą i trochę blada wyszła, ale to przez brak cierpliwości. Lepsza by była torebka bez nadruku, ale nie udało mi się takiej kupić. Torebkę za pomocą taśmy przykleiłyśmy do jednego z bardziej nasłonecznionych okien i czekałyśmy co się będzie działo. Słońce padając na nasz mikrokosmos ogrzewa wodę i powoduje jej parowanie. Para zbiera się w torebce i osiada na jej powierzchni nad wodą. Wieczorem kiedy słońce zachodzi a szyba się ochładza krople zaczynają spływać w dół. W ten sposób udało nam się zrobić mini-deszczyk w torebce.

krążenie wody

Jaką mamy dziś pogodę?

Obracając się w temacie pór roku i chmur dziewczyny zaczęły większą uwagę zwracać na pogodę. Dodatkową motywacją była wspomniana wyżej tarcza służąca do zaznaczania stanu pogody. Ściągnęłam więc z boxa zestaw kart dotyczący zjawisk atmosferycznych i zajęłyśmy się dokładniej tym tematem. Na początku dziewczyny oglądały karty, próbowały nazwać widoczne na nich zjawiska atmosferyczne, potem dopasowywały karty z napisami.

zjawiska atmosferyczne - karty pracy

Przez jakiś czas bawiły się jeszcze dopasowanką w której piktogram symbolizującą zjawiska atmosferyczne należy przyporządkować odpowiednie zdjęcie.

zjawiska atmosferyczne - dopasowanka

Kiedy już im się znudziło zaproponowałam im zrobienie prac plastycznych ilustrujących niektóre zjawiska atmosferyczne. Deszcz przedstawiliśmy za pomocą kolorowych trójwymiarowych parasoli. Tęczę zbudowałyśmy z kolorowych pasków, nasza filcowa tęcza pomagała dziewczynom w prawidłowym ustawieniu kolejności kolorów. Na pomalowanych na niebiesko kawałkach bloku (pechowo zabrakło nam niebieskiego papieru) dziewczyny nakleiły brokatowe słoneczka a potem za pomocą białych chmurek zmieniały pogodę od słonecznej poprzez częściowe zachmurzenie a na całkowitym kończąc. Próbowałyśmy jeszcze zrobić rosę. Dziewczyny nakleiły wspaniałe zielone trawniczki z pasków zielonego papieru. Plan był taki, żeby za pomocą pistoletu do klejenia na gorąco zrobić na tych trawkach krople rosy. Jednak nie bardzo nam to wychodziło. klej się ciągnął i zamiast rosy wychodziło nam babie lato. Ostatecznie zrezygnowałyśmy a wilgotny od wyimaginowanej rosy trawnik nawiedziły cudne ślimaczki. Dziewczyny ulepiły je z plasteliny i muszelek z samego rana zanim wstałam.

Miałyśmy jeszcze robić burzę i mgłę, nawet pomysły były jak je pokazać, ale niestety dopadła nas jakaś infekcja, Lusia dostała gorączki i działania artystyczno-edukacyjne trzeba było odłożyć na inny czas a nasz warsztat uznać za zakończony.

 


Wpis powstał w ramach projektu „Dziecko na Warsztat”. Zajrzyj też do innych uczestników projektu.





Dziecko na warsztat

19 myśli nt. „Przyjrzyjmy sie pogodzie – Dziecko na Warsztat

  1. Bardzo mi się podobają zabawy z porami roku, te zmiany są tak cudownie płynne, a kolory cudownie przechodzą jedne w drugie i kontrastują ze sobą. Drzewa dziewczynek z ilustracją zmian pór roku wyglądaj przecudnie, wata jest świetnym pomysłem!
    Eksperymenty i obserwacje związane z chmurami świetne, do zapamiętania koniecznie. Prace plastyczne o pogodzie rewelacja (też mamy filcową tęczę ^_^ ).
    Jestem zachwycona Waszym warsztatem i czuję się mocno zainspirowana, tylko gdzie ja teraz znajdę czas na sen, skoro tyle fantastycznych pomysłów czeka na realizację? 😀

    • Dziewczyny po wakacjach które spędziły albo bawiąc się od rana do wieczora na podwórku albo podróżując ze mną były po prostu spragnione zajęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *