Liczymy bociany

Od dawna śledzę na Facebooku działalność Towarzystwa Przyrodniczego „Bocian”. Ostatnio ponowili prośbę o pomoc w akcji liczenia bocianów. Wiosną kiedy chciałam się zgłosić okazało się, że w naszej rodzinnej gminie już ktoś się tym zajął, ale teraz jestem na wakacjach u rodziców. Sprawdziłam na ich stronie i okazała się, że bocianie gniazda w tej gminie nie zostały zewidencjonowane. Niezwłocznie się zgłosiłam i wczoraj po południu wyruszyłyśmy z dziewczynami w teren. Na razie tylko mały obchód na rozgrzewkę. 

Wiedziałam o istnieniu dwóch gniazd w naszej miejscowości i rzeczywiście wywiad z mieszkańcami potwierdził, że więcej nie ma. A kiedyś były. Gniazda zostały sfotografowane i opisane według instrukcji. Bociany nie właściwie cały dzień spędzają poza nimi więc tylko z wywiadu wiadomo ile młodych udało się odchować każdej z par. gniazdo bocianów gniazdo bocianów

A skoro już wybrałyśmy się na spacer postanowiłam zabrać dziewczyny do starego dworskiego parku gdzie znajduje się jeden ze stawów. Od dawna gnieżdżą się tam łabędzie, latem oglądałyśmy nawet ich gniazdo, a niedawno widziałam tam czaple siwe. Udało się jedną zaobserwować i dziś. Na stawie żerował tylko tata łabędź, mama z młodymi gdzieś się u kryła.Poza łabędziem i czaplą było też mnóstwo krzyżówek. Mama mówiła mi, że pojawiają się też łyski, ale dziś żadnej nie widzieliśmy. Dawniej mijałam ten staw codziennie w drodze do szkoły i z powrotem. Nigdy nie było tam tyle ptactwa wodnego.
ptaki wodne ptaki wodne krzyżówki

Potem poszłyśmy okrężną drogą do domu posilając się po drodze pysznymi śliwkami.

śliwki

Minęliśmy też drugi staw, który nie jest tak obrośnięty drzewami jak poprzedni, więc nie cieszy się taką popularnością wśród ptaków. Kiedyś często przesiadywali tu okoliczni wędkarze, nawet Miśka zaliczyła teki epizod towarzysząc trochę dziadkowi. Jednak staw coraz bardziej zarasta i coraz trudniej się tu łowi.  staw

 

Od niedawna w oddali widać elektrownie wiatrowe. Dla moich dziewczyn to widok dość powszedni, ja się jeszcze nie przyzwyczaiłam.

Przez całą wycieczkę zbieraliśmy materiał zielny do naszej kolejnej lekcji o kwiatach. Nie było łatwo bo o tej porze roku niewiele roślin kwitnie, ale zebrałyśmy dość. Relacja z lekcji już wkrótce.

Mam nadzieję, że wkrótce dostaniemy od lokalnego koordynatora akcji liczenia bocianów mapkę i wyruszymy liczyć bociany do sąsiednich miejscowości. Dziewczyny już nie mogą się doczekać.

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą.

Przyroda pod lupą

3 myśli nt. „Liczymy bociany

    • My już 12 naliczyłyśmy w okolicy a to dopiero kawałek gminy, którą się zadeklarowałam spisać. Najsmutniejsze, że większość opisanych przez mnie gniazd wymaga jakiejś interwencji.

  1. Tak się tylko pochwalę, że naliczyliśmy 22 bocianie gniazda i platformy. Niestety pogoda i nieubłagany koniec naszych wakacji u babci nie pozwolił nam objechać całej gminy. Jeśli będzie potrzeba przystąpimy do akcji w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *