Kalendarz adwentowy

Zakończyliśmy dziś projekt pod tytułem: „Kalendarz adwentowy”. Choć z drugiej strony to nie wiem, czy zakończyliśmy bo właśnie dziś zaczęło się wyjadanie z niego łakoci. Zaczęłam od przejrzenia stosu gazetek reklamowych. Ceny prezentowanych tam produktów świetnie się nadają do zrobienia etykietek z numerami. Potrzebne mi były dwa zestawy, ja robiłam kalendarz dla młosdzej córki, starsza większość prac przy swoim wykonała sama.

Następnie zabawa farbami. Szklanka, farba i blok. Malujemy rant szklanki i stemplujemy. Powstają piękne rustykalne kółka, które tworzą obwódki etykiet:

kółka

Na tak przygotowany szablon przyklejałyśmy wycięte z gazet liczby:

liczby
naklejanie

Młodsza córka tez oczywście coś tam kleiła, po swojemu:
zabawa klejem

Po wyschnięciu kleju przyszła pora na wycinanie etykiet (chyba najtrudniejsza praca dla małych rączek), dziurkowanie i przewlekanie wstążeczek:

wycinanie

przewlekanie wstążek

Następnie, pod osłoną nocy, mama pracowicie uszyła 48 papierowych torebek na łakocie i napełniła je dobrem różnorakim. Na pomysł na szyte torebki natknęłam się na blogu DIY Wedding Tylko moje uszyłam ze zwykłego kolorowego papieru do ksero:

szyte torebki

szyte torebki

szyte torebki

Na koniec pracowite zawieszanie torebek, z etykietami na lince i na okno. I pewnie nie jest to najpiękniejszy kalendarz adwentowy jaki widziałam, ale wielce satysfakcjonujący, bo niedrogi i miałyśmy przy nim dużo zabawy. No a teraz będziemy odcinać kupony, dosłownie, w oczekiwaniu na święta. A przy okazji będzie pretekst do nauki liczebników i liczb.

kalendarz

kalendarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *