Czytanie – utrwalanie sylab

Zapowiedziałam ostatnio artykuł w którym pokażę super pomysł na zabawę która między innymi pomagać będzie w zapamiętywaniu sylab. To jeszcze nie ten moment, zabawa „się robi” a ja tymczasem pokazuję kolejne sposoby na uatrakcyjnienie ćwiczenia w zapamiętywaniu i rozróżnianiu sylab. U nas na przykładzie sylab ze spółgłoską P i M oraz dźwiękonaśladowczych, ale przecież można wykorzystać je do dowolnych zestawów.

Magiczne sylaby

Żeby nauka czytania dziewczynom się nie nudziła przygotowałam im plansze z magicznymi sylabami. Na bloku technicznym, rozwodnionym nieco wikolem namalowałam w rozsypance pary sylab. Stopień rozcieńczenia należy tak dobrać, żeby po wyschnięciu sylaby były niemal niewidoczne. Można tez spróbować użyć białej, olejnej kredki pastelowej, ale akurat nie miałam. Następnego dnia zaprosiłam dziewczyny do czarowania. Używając pędzli niczym czarodziejskich różdżek i akwareli zamiast magicznego pyłu odczarowywały kolejne sylaby na swoich planszach. Warto zauważyć, że ciemne kolory lepiej się spisują

Odczarowywanie sylab

Po odczarowaniu sylab trzeba im pozwolić dobrze wyschnąć, następnie można szukać par i je łączyć odczytując je jednocześnie.  Szukanie par

Lusia w odczytywaniu posiłkowała się naszymi kartami.odczytywanie sylab

 

Sudoku sylabowe

Na sudoku Lusia jest jeszcze za mała, ale Misia świetnie sobie radzi z sudoku czteroelementowym. Najpierw ćwiczyła na obrazkach, ostatnio na cyfrach. Zaproponowałam jej więc sudoku sylabowe. Nie jestem szczególnie sprytna jeśli chodzi o układanie takich łamigłówek, wykorzystałam więc ze starych sudoku obrazkowych stworzyłam szybko sylabowe kopie. Na blogu „Głoska – dwujęzyczność z punktu widzenia logopedy” można znaleźć link do generatora sudoku dziewięcioelementowego.

Misia musiała najpierw zidentyfikowac sylaby, które znalazły się w danym zadaniu a następnie użyć ich do wypełnienia diagramu.

sudoku sylabowe

Zrobiwszy wszystkie przygotowane zadania stwierdziła, że nawet sudoku liczbowe jest łatwiejsze niż sylabowe.

Kolejny paradygmat

Po zmaganiach z sylabowym sudoku Misia stwierdziła, że już się nie myli odczytując sylaby. Sama to tez zauważyłam, kiedy grała w sylabowe domino z siostrą. Podjęłam więc decyzję o wprowadzeniu kolejnego paradygmatu. Wszystko zgodnie z regułami sztuki. Powtarzanie, wskazywanie a na koniec odczytywanie sylab ćwiczyłyśmy na książeczce z serii „Kocham czytać”. Dla utrwalenia tych sylab i ćwiczenia w rozróżnianiu wybrałam przygotowane już dawno i czekające aż do teraz kartoniki z białymi sylabami na czarnym tle.

Wpierw Misia dostała kartoniki z samogłoskami i sylabami ze spółgłoską B. Ułożyła w rzędzie samogłoski a pod nimi odpowiednie sylaby. Potem po kolei odczytała. Pokazywała tez wyrywkowo wywołane przeze mnie sylaby.

samogłoski i sylaby

Następnie dostała zestaw sylab ze spółgłoskami P i B. Porozmawiałyśmy sobie o tym czym różni się litera P od litery B a także o tym jakie są podobieństwa w wymawianiu głosek P i B. Podobnie jak poprzednio Misia ułożyła w rzędach samogłoski a ja prosiłam o wskazanie przeczytanych przeze mnie sylab. Najpierw odczytywałam pojedyncze sylaby a potem sekwencje po dwie i wreszcie po trzy sylaby.

sylaby

Później pomieszałyśmy kartoniki i w takiej rozsypance Misia miała wyszukiwać przeczytane przeze mnie sylaby.

rozsypanka sylabowa

Na koniec zebrałam rozsypane sylaby, pokazywałam kolejno Misi, która je nazywała. Musze stwierdzić, że praktycznie nie myliła się więc raczej już dość szybko przejdziemy do kolejnego zestawu sylab i za chwilę zacznie się prawdziwe czytanie.

 

3 myśli nt. „Czytanie – utrwalanie sylab

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *